
Le Marin → Sainte-Anne
Większość załóg spędza pierwszy poranek na chowaniu zapasów i ogarnianiu łodzi, więc pierwszy dzień niech będzie krótki. Sainte-Anne leży ledwie pięć mil od kompleksu marin Le Marin — to łagodna rozgrzewka przed czymkolwiek ambitniejszym. Kotwicowisko jest ogromne i rzadko zapełnione, piasek dobrze trzyma pod przejrzystą wodą u Pointe Marin. Podpłyń pontonem do betonowego pomostu we wsi albo przycumuj przy pływającym pomoście koło Pirates Bar. Samo miasteczko jest małe i nieśpieszne: przykościelny placyk, kilka naleśnikarni, boulangerie warte wczesnego spaceru. Zwykle skaczemy na kąpiel z pawęży przed kolacją, a potem jemy na lądzie. Świeże bagietki i zimne piwo Lorraine to niezły początek dwóch tygodni. Połóż się wcześnie — jutro opływasz południowy cypel.
Co robić
Wykąp się przy białej plaży Pointe Marin
Kawa i rogaliki we wiejskiej boulangerie
Podpłyń pontonem do pomostu Pirates Bar
Spacer o zachodzie wokół przykościelnego placu Sainte-Anne
Wskazówka cumownicza
Kotwicz w piasku gdziekolwiek przy Pointe Marin — zatoka jest na tyle duża, że rzadko walczy się o miejsce. Trzymanie jest dobre na trzech do pięciu metrach, więc nie trzeba przypływać wcześnie.







