
Le Marin → Le Marin
Większość załóg wchodzi na pokład koło południa, więc dzień pierwszy jest o przygotowaniach, nie o milach. Marina du Marin ma jakieś 830 miejsc i sto boi cumowniczych, co czyni ją najbardziej ruchliwą bazą we wschodnich Karaibach i nieco chaotycznym miejscem do znalezienia swojego stanowiska. Przejmuj łódkę bez pośpiechu. Przejdź się do Auchan po bagietki, francuskie sery i skrzynkę Lorraine, a potem uzupełnij zbiorniki wody, póki masz łatwy dostęp z pomostu. Jeśli dotrzesz wcześnie, kanały namorzynowe na północ od portu warte są godziny w pontonie — ciche i pełne ptactwa, gdy tylko miniesz pole boi. Dziś zjedz na brzegu. Kokoarum i tarasy przy marinie dają przyzwoitą pierwszą kolację, a wczesny sen ustawi cię na jutrzejszy bieg na zachód do Anses d'Arlet.
Co robić
Zaopatrzenie w Auchan: bagietki i piwo Lorraine
Pontonem po namorzynowych kanałach na północ od portu
Kolacja na tarasie w Kokoarum
Przegląd systemów przed odejściem od pomostu
Wskazówka cumownicza
Twoje stanowisko w Marina du Marin przydziela baza czarterowa, nie wybiera się go po przypłynięciu, więc zawołaj na VHF, wchodząc w oznaczony tor. Zasilanie z brzegu to 220 V w europejskim standardzie, więc spakuj przejściówkę, jeśli twoja flota jest osprzętowana po amerykańsku.





