
Punat → Lopar (Rab)
Pierwszy dzień jest celowo krótki, i tak powinien wyglądać pierwszy dzień. Wychodzisz z Marina Punat, skręcasz na południe wzdłuż wybrzeża Krku, a wczesnym popołudniem otwiera się przed tobą cypel Lopar. Ten zakątek Rabu jest jak na północny Adriatyk nietypowy: porządny piasek, nie żwir. Rajska plaža ciągnie się jakieś półtora kilometra i opada tak łagodnie, że dzieciaki mogą brodzić na pięćdziesiąt metrów. Na zachód od niej cichsze zatoczki Sahara ściągają zwolenników kąpieli bez stroju. Na lądzie piekarnie sprzedają Rapska torta, zwijane migdałowe ciasto, które wyspa wypieka od stuleci. Zwykle kotwiczymy przy zatoce San Marino i dopływamy pontonem. Jeśli załoga zapragnie porządnego wieczoru w mieście, sam Rab, ze swoimi czterema dzwonnicami, jest kawałek dalej.
Co robić
Pobrodź po piasku Rajskiej plažy
Popływaj w cichszych zatoczkach Sahara
Rapska torta z piekarni w Lopar
Wieczorny spacer pod czterema dzwonnicami Rabu
Wskazówka cumownicza
Zakotwicz przy zatoce San Marino (Crnika) na piasku, na 4–6 m, dobrze trzyma i chroni od północnego wschodu. Odpuść molo w Lopar; służy promom, a po porządne miejskie stanowisko płyniesz dalej do Rabu.













