
Fethiye → Gemiler Island
Pierwszy etap jest celowo spokojny: osiem mil w dół wybrzeża, żeby wszyscy złapali morskie nogi i ustalili, gdzie leżą korby do kabestanów. Gemiler leży tuż przy lądzie, a jej zbocze zastawione jest bezdachowymi skorupami bizantyjskich kościołów i cystern. To była Wyspa św. Mikołaja na długo przed tym, jak relikwie świętego wywieziono do Bari, a ścieżki wijące się między ruinami warte są godziny, zanim światło zrobi się płaskie. Na noc zwykle przechodzimy do Coldwater Bay. Płycizny zasilają tu słodkowodne źródła i czuje się to od razu przy skoku do wody: zimna warstwa wsuwa się pod ciepłą powierzchnię. Weź maskę i przepłyń wzdłuż skał. Kolacja to meze w tawernie przy nabrzeżu, a boja jest gratis do stolika.
Co robić
Ruiny bizantyjskich kościołów na Gemiler
Sklepiona ścieżka do kościoła na szczycie
Zimna warstwa źródlana w Coldwater Bay
Kolacja meze w tawernie w Coldwater
Wskazówka cumownicza
Coldwater Bay ma darmowe boje restauracyjne — weź jedną i rozlicz rachunek przy kolacji. Jeśli są zajęte, piasek dobrze trzyma na pięciu do siedmiu metrach tuż obok pola boi.





