
Kos Marina → Kalymnos
Pierwszy etap jest krótki z rozmysłem. Piętnaście mil prosto na północ daje wszystkim czas, żeby znaleźć korby do wciągarek i przypomnieć sobie, która lina co robi, zanim po południu przybierze wiatr. Pothia na południowym wybrzeżu to robocze miasteczko, w którym cumuje większość załóg: łodzie po gąbki, przyzwoity targ rybny i Muzeum Poławiaczy Gąbek schowane kawałek od nabrzeża. Spójrz na zachód, a zobaczysz Telendos wyrastający z kanału, z drogami wspinaczkowymi ściągającymi ludzi z całej Europy każdego października. Jeśli wolisz kąpiel od miejskiej nocy, Vathy na wschodnim wybrzeżu wcina się w wąską zieloną zatokę, która zostaje płaska przy praktycznie każdej bryzie. My zwykle zostajemy przy stoliku w ouzeri i talerzu mououri, miejscowych nadziewanych kalmarów, a potem idziemy wcześnie spać.
Co robić
Zwiedź Muzeum Poławiaczy Gąbek w Pothia
Popływaj w osłoniętej zielonej zatoce Vathy
Popatrz na wspinaczy na Telendos po drugiej stronie kanału
Zamów nadziewane kalmary mououri w ouzeri
Wskazówka cumownicza
Stań rufą przy nabrzeżu w Pothia, jakieś €30–50 za noc; port zapełnia się miejscowymi łodziami, więc celuj w przypłynięcie przed wczesnym popołudniem. Na spokojną noc na kotwicy zatoka Vathy po wschodniej stronie trzyma dobrze w większości warunków.












