
Lavrion → Kea
Większość załóg odbiera łódź w Lavrion poprzedniego wieczoru, załatwia papiery i zaopatrzenie, a cumy rzuca przed południem. Przejście na Kea zajmuje jakieś trzy godziny baksztagiem, jeśli Meltemi się zachowuje. Celuj w Vourkari, głęboką zatokę po północno-zachodniej stronie wyspy, gdzie miejscowe kutry dzielą wodę z jachtami czarterowymi. Na brzegu tawerny grillują to, co przyszło rano. Zostaw popołudnie na podejście do Ioulidy, chory rozłożonej jak amfiteatr, do której nie dojadą samochody, i na krótki spacer do archaicznego Lwa z Kei, wyciętego wprost w skale jakieś 2600 lat temu. Kea jest spokojniejsza niż jej sławni sąsiedzi na południu, i o to właśnie chodzi pierwszego dnia. Wykąp załogę i pozwól jej się zadomowić, zanim przyjdą trudniejsze odcinki.
Co robić
Wieczór z grilla w rybnej tawernie w Vourkari
Podejście do wolnej od aut Ioulidy na zachód słońca
Spacer do archaicznego Lwa z Kei
Kąpiel w osłoniętej zatoce przed kolacją
Wskazówka cumownicza
Vourkari daje dobre trzymanie na piasku na 5-7 m; stań rufą przy krótkim nabrzeżu albo rzuć kotwicę głębiej w zatoce. Osłania przed północnym Meltemi, ale ze zbocza spadają szkwały, więc porządnie zakop kotwicę.






