Card image
Trasa · 7 dni · pętlaTrasa czarterowa · Catalonia

Barcelona pętla.

Siedmiodniowa pętla katamaranem z Barcelony na Costa Brava: aukcje ryb w Arenys, mury Tossy, czerwone krewetki z Palamós i przejrzyste zatoczki.

Trasa

Trasa dzień po dniu

Kliknij dowolną pinezkę na mapie lub dowolny dzień w podsumowaniu poniżej, aby zobaczyć postój, opis i zdjęcia tego dnia.

Maresme coast
Dzień 1

Barcelona (Port Olímpic)Arenys de Mar

Przekazanie łodzi i odprawa bezpieczeństwa w Port Olímpic, potem spokojne 20 mil z wiatrem wzdłuż piasków Maresme do rybackiego Arenys.

Dystans

21 Mm

Żegluga

~4,2 h przy 5 węzłach

W skrócie

Trasa w skrócie

Najlepszy sezon

maj – połowa października (szczyt cze – wrz)

Czas trwania

7 dni

Port startowy

Barcelona

Akwen

Catalonia

Podsumowanie trasy

Kliknij dowolny dzień, aby wrócić do mapy i zobaczyć jego zdjęcia, opis i wskazówkę cumowniczą.

Cała historia

Podróż dzień po dniu

Nazwane kotwicowiska, wskazówki cumownicze i atrakcje dla każdego etapu tygodnia — mapa podąża za Tobą podczas przewijania.

Dzień 1 / 7
Maresme coast
1
Dzień 1

Barcelona (Port Olímpic)Arenys de Mar

Pierwszy dzień należy raczej do papierów niż do żeglugi. Zrób przekazanie w Port Olímpic jak należy – sprawdź silnik, gaz, olinowanie, ploter i ponton – i upchnij zapasy w schowkach, zanim pomyślisz o rzucaniu cum; jeśli bakisty są puste, targ w Barcelonecie to krótka jazda taksówką. Celuj w wyjście za falochron około południa, kiedy południowo-zachodni garbí już się rozkręci. Dalej idziemy równym półwiatrem, sześć czy siedem węzłów, pół mili od plaż, z nadmorską kolejką stukającą obok. Badalona, El Masnou i Mataró dają schronienie, gdyby pogoda się psuła. Arenys żyje z rybołówstwa i jeśli przywiążesz się przed piątą, zdążysz zobaczyć, jak flota wyładowuje połów i jak rozkręca się nabrzeżna aukcja. Miasteczko wspina się jedną zieloną ulicą, Rierą, gdzie czekają bary tapas i słynne miejscowe truskawki.

Co robić

Zobacz nabrzeżną aukcję ryb w llotji

Spróbuj sezonowych truskawek na Rierze

Zobacz koronki klockowe w Museu Marès de la Punta

Przejdź bary tapas na zielonej Rierze

Wskazówka cumownicza

Port d'Arenys dzielą kutry rybackie i Club Nàutic Arenys de Mar, więc zawołaj na VHF 9, zanim wsuniesz się do środka. Miejsca dla gości mają około 3-5 m głębokości i szybko się zapełniają; na lipiec i sierpień rezerwuj.

Tossa de Mar
2
Dzień 2

Arenys de MarTossa de Mar

Wymknij się z Arenys, gdy poranny ruch już przejdzie, i trzymaj kurs za Canet i Sant Pol. Krajobraz jest nijaki aż do Blanes, gdzie skała Sa Palomera wyznacza formalny początek Costa Brava; w ciągu mili brzeg zmienia się w ochrowy klif z sosnami schodzącymi do samej wody i pojawiają się pierwsze zatoczki do kąpieli. Jeśli wiatr nie spieszy się z napełnieniem żagli, pierwszą godzinę idź na silniku z żaglami i pozwól, by resztę zrobiła popołudniowa bryza termiczna. Tossy nie da się przeoczyć od strony wody: blankowane wieże Vila Vella, ostatniego zachowanego na tym wybrzeżu średniowiecznego miasta w murach, wspinają się wprost z południowego końca plaży. Rzuć kotwicę przed Platja Gran, na czterech do sześciu metrach piasku, i dowieź załogę pontonem na brzeg. Wejdź na mury przed kolacją, a potem zjedz cim i tomba, stary rybacki gulasz.

Co robić

Wejdź na mury Vila Vella aż do latarni

Znajdź brązowy pomnik Avy Gardner nad plażą

Dopłyń do zatoczki Es Codolar pod murami

Zamów cim i tomba przy stoliku nad plażą

Wskazówka cumownicza

Tossa nie ma mariny: kotwicz przed Platja Gran na czterech do ośmiu metrach, na dobrze trzymającym piasku, albo weź jedną z letnich boi. Zatoka jest otwarta od południa przez wschód, więc uciekaj wcześnie, jeśli prognoza mówi o falowaniu.

Sant Feliu de Guíxols
3
Dzień 3

Tossa de MarSant Feliu de Guíxols

Odcinek z Tossy do Sant Feliu jest tak krótki, że da się go rozciągnąć na cały dzień, a wybrzeże to wynagradza. Opłyń przylądek i idź na północny wschód pod klifami: Cala Pola, Giverola i Futadera przychodzą jedna po drugiej, każda jak klin czystej, zielonej wody między skałami. Giverola pasuje katamaranowi najlepiej – jest miejsce, by stanąć na kotwicy na pięciu do ośmiu metrach piasku za linią kąpieliska, i jest bar na plaży na przedpołudniową kawę. Widoczność pod wodą jest tu najlepsza z całego rejsu, więc zamocz fajki. Za Punta de Garbí Sant Feliu otwiera się naturalnym portem, z którego kupcy korzystają od czasów rzymskich. Klasztor benedyktynów i jego starożytna Porta Ferrada są warte godziny na lądzie, ale spacer, który trzeba zrobić, to camí de ronda na północ do S'Agaró – dwadzieścia minut ścieżki z ciosanego kamienia, kończącej się przy Sa Conca i willach nad nią.

Co robić

Stań na kotwicy i ponurkuj w Cala Giverola

Bądź w Cala Pola przed łodziami wycieczkowymi

Przejdź camí de ronda do S'Agaró

Zobacz Porta Ferrada przy klasztorze

Wskazówka cumownicza

Port de Sant Feliu to jedno z najlepszych naturalnych schronień na tym wybrzeżu, słucha na VHF 9, a miejsca dla gości mają trzy do pięciu metrów. Przy ustabilizowanej pogodzie możesz zamiast tego stanąć przed miejską plażą, dobrze poza torem podejściowym.

Palamós
4
Dzień 4

Sant Feliu de GuíxolsPalamós

Nikt nie pędzi na tym odcinku. Siedem mil to dłuższe spanie, kąpiel z rufowej platformy i miejsce w Palamós z całym popołudniem przed sobą. Miasto żyje z trawlerów, które w dni robocze wyładowują dzienny połów na nabrzeżu; z galerii nad halą aukcyjną widać, jak gamba de Palamós idzie pod młotek – słodka czerwona krewetka z własnym certyfikatem. Zjedz ją po prostu z grilla przy stoliku nad portem, zapłać słono i nie żałuj ani centa. Sąsiednie Museu de la Pesca dopowiada resztę historii. Kiedy łódź już stoi, weź ponton i przejedź milę wzdłuż brzegu do Cala S'Alguer z rzędem bielonych rybackich chat albo do szerokiej, niezabudowanej piaszczystej Platja de Castell za nią. Obie pokazują się najlepiej, gdy wieczorne światło mięknie.

Co robić

Obejrzyj aukcję krewetek z galerii llotji

Zamów grillowaną gamba de Palamós nad portem

Podpłyń pontonem do rybackich chat w Cala S'Alguer

Zajrzyj do Museu de la Pesca na nabrzeżu

Wskazówka cumownicza

Marina Palamós leży w głębokiej, osłoniętej zatoce i bez problemu przyjmuje katamarany, z miejscami od trzech do sześciu metrów, na VHF 9; w sezonie rezerwuj z góry, bo regaty i wejścia wycieczkowców wypełniają miasto. W spokojne noce kotwicowisko przed Platja de Castell dobrze trzyma na czterech do sześciu metrach piasku.

Blanes
5
Dzień 5

PalamósBlanes

Żegluga tym samym wybrzeżem po raz drugi nie jest karą, kiedy wygląda tak jak to. Wyjdź z Palamós po śniadaniu kursem na południowy zachód, a jeśli załoga chce jeszcze jednej zatoczki, Futadera albo Giverola dają łatwą przedpołudniową kąpiel. W Blanes Costa Brava oficjalnie się kończy – przy tej samej skale Sa Palomera, od której się zaczęła. Powodem do postoju jest Marimurtra, ogród botaniczny zbudowany tarasami w klifie przez niemieckiego przedsiębiorcę Karla Fausta w latach dwudziestych; jakieś cztery tysiące gatunków schodzi po skalnej ścianie do małej świątyni-punktu widokowego nad Cala Sa Forcanera, obrazka z połowy katalońskich pocztówek. Zaplanuj to na późne popołudnie, kiedy autokary już odjadą. Blanes zostało normalnym, pracującym miastem, a nie kurortem: flota rybacka, wieczorny spacer i uczciwe bary wokół portu. Pod koniec lipca nad samym kotwicowiskiem odbywa się międzynarodowy konkurs fajerwerków.

Co robić

Przejdź się po klifowych tarasach ogrodu Marimurtra

Stań w świątyni nad Cala Sa Forcanera

Dojdź do charakterystycznej skały Sa Palomera

Popływaj w osłoniętej Cala Sant Francesc

Wskazówka cumownicza

Port de Blanes trzyma kilka miejsc dla gości na trzech do sześciu metrach, ale jest ciaśniej niż w Palamós, więc zadzwoń przed przyjściem. Przy spokojnej, ustabilizowanej pogodzie można kotwiczyć na piasku przed Cala Sant Francesc, choć przy jakiejkolwiek fali z południa staje się to nie do wytrzymania.

Maresme coast
6
Dzień 6

BlanesArenys de Mar

To dzień na całkowite wyluzowanie. Wyjdź z Blanes wcześnie, póki woda jest jeszcze jak szkło, i weź kurs na latarnię na przylądku w Calelli, z 1859 roku – łatwy pierwszy namiar. Kilka mil dalej Sant Pol de Mar to najlepszy z lunchowych postojów: stos białych domów nad ciągiem małych plaż i pewne trzymanie w piasku dwieście metrów od brzegu. Kotwica, kąpiel, deski SUP na wodę i jedzenie w kokpicie – nic na lądzie nie da lepszego stosunku ceny do przyjemności. W weekendy skutery wodne i łodzie jednodniowe podchodzą blisko brzegu, więc trzymaj czujną wachtę, kiedy załoga jest w wodzie. Zaplanuj powrót do Port d'Arenys na późne popołudnie i wykorzystaj ostatni wieczór jak należy: długa kolacja na lądzie, suquet de peix albo fideuà, i rozliczona kasa załogowa.

Co robić

Lunch na kotwicy przed Sant Pol de Mar

Weź kurs na Far de Calella z 1859 roku

Wyciągnij deski SUP po raz ostatni

Zamów kolację z fideuà na lądzie w Arenys

Wskazówka cumownicza

Z powrotem w Port d'Arenys zawołaj na VHF 9 jak poprzednio i poproś o to samo miejsce, które miałeś pierwszej nocy. Lunchowe postoje na Maresme to otwarte redy nad piaskiem – w dzień przy ustabilizowanej pogodzie w porządku, ale nie na noc.

Barcelona
7
Dzień 7

Arenys de MarBarcelona (Port Olímpic)

Wczesne wyjście opłaca się podwójnie: trzymasz harmonogram i dostajesz Maresme o świcie, gładkie jak szkło, z małymi łódkami już wybierającymi pułapki. Licz około trzech godzin na silniku albo w leniwym motorsailingu, a jeśli zegar będzie łaskawy, zostanie czas na pożegnalną kąpiel przy El Masnou albo Ocacie. Potem miasto robi swoje wejście – wieża Collserola koronująca Tibidabo na grzbiecie, Montjuïc spadający do brzegu, a za plażą wieżowce Port Olímpic z miedzianą rybą Gehry'ego błyskającą w słońcu. Na ostatnich dwóch milach miej oczy szeroko otwarte: woda przy Barcelonecie wypełnia się łodziami wycieczkowymi, deskami SUP i pływakami. Zatankuj, zanim wsuniesz się na swój pomost, a potem przejdź listę kontrolną: motogodziny wpisane, zbiorniki odczytane, sprzęt przeliczony, obchód pokładu w poszukiwaniu obić. Resztę czasu najlepiej wydać dziesięć minut piechotą dalej, w barach tapas Barcelonety.

Co robić

Wyjdź o pierwszym brzasku, w porannej ciszy

Wypatruj miedzianej ryby Gehry'ego na podejściu

Ostatnia kąpiel przy plaży Ocata

Wznieś toast za rejs kieliszkiem vermutu w Barcelonecie

Wskazówka cumownicza

Zatankuj diesla przy własnej pompie Port Olímpic, zanim zdasz łódź na czarterowym pomoście, i zrób to wczesnym rankiem, bo od piątku i soboty weekendowe kolejki rosną szybko. Głębokość przy nabrzeżu to wygodne trzy do pięciu metrów, a gdy miniesz falochron, ekipa bazy poprowadzi cię przez VHF.

Przepłyń tę trasę własnym czarterem

Sprawdź dostępność z mariny startowej, porównaj jachty i zarezerwuj swój tydzień online — z bezpłatnym anulowaniem.